Wstęp.Człowiek i Natura:tylko razem.

PRZEPRASZAMY, PRZEPROWADZKA POTRWA JESZCZE MOMENT, STRONA W BUDOWIE.

Tak, jak Nowy Rok skłania do obiecanek, wiosna nastraja do działań:).

Zdrowie, uroda, remonty, zakładanie ogródków….Bieg od gabinetu do firmy, a od firmy znowu do gabinetu. O tak, wszędzie się czegoś dowiemy, możliwe, że dokonamy małego postępu, potem jednak, zziajani i lekko 🙂 zdezorientowani …
zaczniemy za jakiś czas od nowa:).

Możliwe, że tak lubimy. Możliwe, że nawet dobrze się z tym czujemy…ale czy naprawdę nie można inaczej? Z zimowego przytępienia w wiosenny chaos.

Gdzieś koło wczesnej jesieni sfrustrowani popatrujemy na nowe kolory mieszkania, które wiosną wyglądały inaczej, ale w świetle jesiennym są nie do zniesienia, na ogród, obsadzony wedle najnowszej mody, który w naszych przaśnych warunkach:) wygląda, jak brokat na zaspanej twarzy:), na własne ciało wreszcie ,które nie wydaje się ani młodsze ani piękniejsze…a tyle inwestycji…:):):).

Gdzie był błąd?

Może było ich kilka?

Może po pierwsze, rzuciliśmy się na poszczególne fragmenty, kompletnie zaniedbując całość? Może, po drugie zbytnio poddaliśmy się wpływom niewątpliwie doskonałych:) fachowców, którzy jednak nie znaleźli dla nas wystarczająco dużo czasu? Może po trzecie sami kompletnie nie orientujemy się w organizowaniu zmian, a może…po prostu ich nie potrzebujemy? Może nie wiemy, nie zastanawialiśmy się nad tym ,że pojęcie reguł rządzących spójnym spojrzeniem na nasze miejsce w otoczeniu sprawi, że będzie nam lżej we wszystkim? 

We …wszystkim? Nie składam obietnic, drodzy Państwo, więc nie jest to obietnica.To zapowiedź czegoś, o czym sami się Państwo przekonają, że działa, tak, jak działało tysiące lat.

Ironia losu: to , co kiedyś budziło sprzeciw jako nowość, dziś jest obowiązującym porządkiem, to zaś co było bazą egzystencji, bazą, dzięki której przetrwały pokolenia – dzisiaj traktowane bywa jak zabobon.

Wychodzenie poza pewne, zatwardziałe i, choćby w praktyce fatalne, ale już znane, oswojone, współczesne schematy przeważnie w pierwszej chwili napotyka w utrwalonej formułami percepcji na negację, ale przecież mamy też instynkt.A ten podpowie, czy to jest dobre. Ponieważ to ważne, czy odbierzemy taki sposób spojrzenia jako dobry. Zresztą…kiedy się przyjrzeć uważnie ….to co proponujemy nie jest niczym innym, jak powrotem do źródeł: do syntezy wiedzy i działań, tej samej, dzięki której przetrwaliśmy jako ludzie, dzięki której mamy niepowtarzalną szansę tę syntezę wzbogacić o informacje dostępne nam współcześnie.

Na początek szkic naszych konsultacji:

Jak wspomnieliśmy, ich temat jest zależny od Państwa życzeń, może obejmować:

–  doradztwo w dziedzinie żywienia (oczywiście skojarzone z potrzebami estetycznymi danej osoby, gdyż uroda jest nieodłączna od zdrowia wewnętrznego ). W takiej konsultacji uwzględniam nie tylko całoroczne dopasowanie pożywienia (właściwości oddziaływujące na psychikę, na ewentualne zaburzenia w organizmie, na życzenia odnośnie charakteru i sposobu bycia, gdyż na to też ma wpływ pożywienie) , ale też omawiam źródła jego pochodzenia, sposoby rozróżniania pożywienia wartościowego zdrowotnie od bezwartościowego, nie zapominając o pielęgnacji zewnętrznej, więc m.in.kwestiach zapachowych:), myjących:) , upiększających doraźnie:) ……etc.

Nie zmuszam do liczenia kalorii. Nie namawiam do żadnej z diet ani do faszerowania się „odchudzaczami” . Dopasowuję wartości odżywcze do Jednostki, pokazując, jak Jednostka 🙂 może uczynić to wkrótce sama: sobie i Innym.

– doradztwo w dziedzinie współudziału (nie zapominajmy, to tylko nasz współudział, przyroda i tak jest główną reżyserką)w kreacji otoczenia, czyli:

*tworzeniu /pielęgnacji ogrodów, w tym: ustalenie przestrzeni oraz roślin odpowiednich dla właścicieli ogrodu pod względem: zdrowotnym ( w tym psychologicznym ), harmonizującym ze środowiskiem (gleba, źródła wody…sąsiedzi:), itp.), z potrzebami danych osób  (nie zawsze zaspokojenie potrzeb wyrażonych przez potencjalnych ogrodników spełni ich oczekiwania, gdyż czasem, zapatrzeni w czyjś, nomen omen, ogródek, chcą „taki sam”, ale „taki sam” niekoniecznie oznacza dla nich właściwy) oraz perspektywami .

Pomysł dzielenia się wiedzą ogrodniczą narodził się po tym, jak obserwowaliśmy (r)ewolucje 🙂 właścicieli zielonych zakątków ,którzy od samego początku, akceptując projekty wykonane typowo współcześnie, podkreślam- typowo współcześnie (zdarzają się i firmy korzystające ze starych nauk, niedostępnych dziś w szkołach wykładających narzucone przemysłowo teorie ), czyli bazujące wyłącznie na schemacie powielonym wedle oficjalnych edukacyjnych zaleceń, przez lata zmieniali „zamówiony” ogród aż do podstaw, ponieważ ani  rośliny ani forma ani w końcu pielęgnacja nie miały wiele wspólnego z marzeniami o miejscu wyrażającym autentyczną osobowość właścicieli. Zdarza się też, że obraz ogrodu zostaje zleceniodawcy narzucony .Tu pragnę wyodrębnić słowo „zleceniodawcy”, ponieważ człowiek marzący o własnym ogrodzie jest przede wszystkim istotą pragnącą wyrazić swą indywidualność i korzystać z niej, nie tylko „zleceniodawcą”. Podobnie dzieje się w przypadku domów, hoteli, restauracji :bywa, że dopiero przypadek uświadamia nam , że zmarnowaliśmy czas i pieniądze na coś, co jest nam podane w zupełnie obcym formacie, który w zestawieniu z naszą osobowością po prostu nie działa, nie odpowiada. Nie jest to jednak czas zupełnie zmarnowany: to doświadczenie, które możemy wykorzystać planując coś naprawdę swojego  i uwzględniając 
wreszcie większość, jeżeli nie wszystkie aspekty własnych potrzeb .  Mamy nadzieję, że firmy ogrodnicze wykażą się elastycznością i zechcą poszerzyć swoją działalność o nasze doświadczenie, a przynajmniej zaakceptują priorytet harmonii człowieka ze środowiskiem.

Patrząc na mocno oryginalne nieraz:) projekty polskich obejść uparcie forsujące najnowsze – co nie oznacza, że najlepsze- mody żywcem z krajów o zupełnie innych preferencjach, zauważamy prostytuowanie kultury :cena jest wysoka.

Oczywiście, ogród japoński w środku mazowieckich nizin może być rozwiązaniem ciekawym i cieszącym oko, ale dobrze, gdy stanowi on-jeżeli już musi- zaledwie część przestrzeni . Japończyk odwiedzający taki ogród  tutaj rzecz jasna dumny jest z transplantacji jego dziedzictwa w tak odległe obszary, jednak wśród przyjaciół nie omieszka wyrazić zadumy nad rezygnacją z przebogatych tradycji ogrodów europejskich na rzecz przebrania się w cudze piórka .Czym innym jest dobranie elementów tradycji wschodniej i bezkolizyjne włączenie ich do naszego środowiska- podobnie, jak z pożywieniem. 

NIE WYKONUJEMY PRAC OGRODNICZYCH, ALE MILE WIDZIMY SOLIDNE, pracujące w stylu STAROangielskim czy STAROpolskim, czyli z naciskiem na dobro ogrodu oraz Właścicieli, firmy pragnące dowiedzieć się czegoś poza typowymi, oszczędnymi informacjami na temat roślin, które sadzą:)

*budowie /aranżacji domów, mieszkań, biur  zależnie od autentycznych potrzeb / wymogów organizmów Właścicieli, włączając terminy wyboru i zakupu domów, materiały użyte w budowie, wyposażeniu wnętrz, organizacji oraz odpowiedniego czasu urządzania ich lub dokonywania zmian itp.

NIE WYKONUJEMY PRAC BUDOWLANYCH, ALE:) mile widzimy  polskie firmy budujące, które chciałyby zapoznać się z najstarszymi, sprawdzonymi setkami, a nieraz i tysiącami lat metodami budowy solidnych, przyjaznych człowiekowi, odpornych na niektóre klęski żywiołowe (np. pożar)domów, sposobami wybierania miejsca na nie ( i nie chodzi tu wyłącznie o tzw.żyły wodne) oraz budowania w taki sposób, by przetrwały wieki chroniąc życie i wspierając zdrowie mieszkańców, które chciałyby zapoznać się z dokonaniami firm zagranicznych od lat stosujących naturalne materiały i uwzględniające prastare sztuki w budownictwie.  Jest sporo producentów naturalnych materiałów budowlanych, farb, lakierów etc. (mamy tu na myśli autentycznie naturalne, nie- podszywające się pod nie) pozwalających wrócić do niegdysiejszej trwałości pomieszczeń, dodatkowo nie tylko nie skażając naszego, i tak już podtrutego środowiska, ale oddziaływując pozytywnie na nasze zdrowie.Podobnie z przedmiotami wypełniającymi wnętrza:materac poliuretanowy nigdy nie zastąpi kokosowego ani pod względem wygody, ani zdrowia, łatwość konserwacji mebli ze szkła i plastiku to za mało w porównaniu z właściwościami niepalnego korka czy pachnącego żywicą drewna. 

Oczywiście konsultacje te mogą dotyczyć części Państwa środowiska (tylko ogród lub tylko dom, etc., ale i tak wiadomo, że zakreślą w pewien sposób całość) lub być ujęte od razu w całość. Pewnie Państwo spytają, jak długo trzeba się uczyć, by dopasować sobie  miejsce w środowisku, a środowisko do nas?:) .Odpowiem: całe życie .Ale wtedy to będzie naprawdę nasze miejsce.

Dla nas również każde spotkanie z Klientami to nowe doświadczenie i nowa wiedza, rzecz jasna uwzględniana dalej wyłącznie w zakresie, na który pozwala etyka ( dyskrecja (czego nie muszę chyba podkreślać)  jest obok wiedzy najważniejszą warstwą fundamentu naszej pracy ). Znając podstawy poruszania się w świecie natury, znając właściwości otoczenia i potrzeby własnego organizmu możemy naprawdę szybko ulepszyć życie na tyle, że jest to odczuwalne w najbardziej pozytywnych aspektach codzienności:  mając drogowskazy, poszukujemy najskrytszych odpowiedzi na własną rękę, świadomi relacji w środowisku i reakcji naszych organizmów bierzemy odpowiedzialność za własne życie, do czego pragniemy Państwa zachęcić.

 Częstotliwość i obszerność konsultacji zależy wyłącznie od Państwa zapotrzebowania, muszę jednakże podkreślić, iż mamy nadzieję, że przekazując Państwu wiedzę tak naturalną, przykładamy się  jednocześnie do Państwa samodzielności -co chcielibyśmy podkreślić- w podążaniu dalszą drogą i przyjaznym towarzyszeniu nam na niej:) ; może też zdecydują się Państwo na  utworzenie dalszych, niezależnych (nie tworzymy żadnej franczyzy, ta wiedza należy do Wszystkich ) ośrodków przekazu programu harmonijnego istnienia w naturze, co powitalibyśmy z radością :środowisko, które tworzymy poprzez odżywianie i sposób życia jest dla naszej żywotności, więc i zdrowia najważniejsze. Szkoda, że tak często i beztrosko oddajemy kształtowanie NASZEJ drogi, jej długości i jakości CAŁKOWICIE w ręce innych i że tych rąk robi się coraz więcej…czy starczy jeszcze miejsca na decyzje własne?

Miejsce, w którym żyjemy to coś więcej niż kartka z katalogu, bezosobowa przestrzeń . To ślad naszego życia, które przekażemy INNYM.

Myślę, że w zarysie udało mi się przedstawić zakres działalności i że kolejne wpisy pozwolą dojrzeć, że ten blog powstał z pasji dzielenia się dobrem tego świata .

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s